W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.

Kambodża

sobota, 08 czerwca 2013

Miasto, z którego tysiące turystów zwiedzają pobliskie świątynie Angkor bardzo mi się podobało. To nic, że trochę przypomina nasze nadmorskie tłoczne miejscowości, gdzie pełno turystów i straganów z pamiątkami. Po podróży chwila wytchnienia mi się przydała. Jeśli można mówić o wytchnieniu w blisko 40 stopniowym upale i wielkiej wilgotności.


środa, 29 maja 2013

Odpoczywając w Siem Reap odwiedziłam małą fabryczkę jedwabiu, gdzie poznałam cały proces wytwarzania tego ekskluzywnego materiału. Skosztowałam też mięsistych larw jedwabnika wprost z gorącego oleju.

wtorek, 28 maja 2013

Z Siem Rap dotarłam wreszcie do Angkor Wat. Ten kompleks ponad 400 świątyń z XII,XIII i XIV wieku jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Rocznie odwiedza go ponad 2 miliony turystów. Wydarty dżungli zadziwia bogactwem detali kamiennych budowli. Nawet upał nie odstraszył tłumów, ciężko było o chwilę samotności.


poniedziałek, 27 maja 2013

Nie lubię tłumów i o świcie nie pognałam jak wszyscy do głównej świątyni, tylko zaszyłam się w spokojniejszej Ta Prohm. Tu towarzyszami były ptaki, motyle i kobiety, które sprzątały alejki. Byłam ja i ogromne drzewa wrośnięte w kamienne budowle. Dopiero po godzinie pojawili się pierwsi zwiedzający.


niedziela, 26 maja 2013

Do Phnom Penh trafiłam po długiej podróży łodzią z Wietnamu. Granicę między tymi państwami przekraczałam na wodzie. Bez kolejek, długiego czekania, pierwsza moja rzeczna granica. Potem tylko kilka godzin szybką łodzią, która miała być z klimą a jak się okazało, nie była. Podobnie, jak większość wietnamskich obietnic..


Darmowe liczniki








Instagram