W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.

Tajlandia

środa, 12 czerwca 2013

Najbardziej znany w tym regionie most na rzece Kwai odwiedziłam przy okazji wyprawy do Kanchanaburi. Wprawdzie film kręcony był na Sri Lance, jednak sława przyciąga tu wielu turystów.W małym miasteczku przy moście, można zobaczyć muzeum i obejrzeć stację kolejową. Sam most nie jest jednak jakimś szczytem myśli projektanckiej, część przęseł jest owalnych, dwa prostokątne.

wtorek, 11 czerwca 2013

O Świątyni Tygrysów w Kanchanaburi słyszałam wiele dobrego i wiele złego. Chciałam na własne oczy zobaczyć i wyciągnąć wnioski. Podobno, to jedyne miejsce na ziemi, gdzie można stanąć oko w oko z tygrysem, zrobić sobie z nim zdjęcie, pogłaskać. Przyznaję, na początku byłam zafascynowana możliwością, chociaż krótkiego obcowania z tymi pięknymi drapieżnikami. Jednak po kilku kwadransach pobytu, kiedy euforia minęła, zaczęłam dostrzegać drobne akcenty.


poniedziałek, 10 czerwca 2013

Niedaleko stolicy Tajlandii, w Damnoen Saduak jest pływający targ. Impreza zaczyna się koło godziny ósmej, kiedy przyjeżdżają pierwsi turyści. Na licznych kanałach kwitnie handel, głównie ze spragnionymi egzotyki przybyszami. Na wodzie, wprost z łodzi można kupić kapelusze, pamiątki, owoce czy nawet gorące dania. Tłok jak w godzinach szczytu na zatłoczonych ulicach.


piątek, 24 maja 2013

Pierwszego dnia pobytu w stolicy Tajlandii odwiedziłam świątynię leżącego Buddy - Wat Pho. Sam posąg może tak bardzo mnie zachwycił jak stojące niedaleko stupy z misternymi wzorami i szkiełkami. Wszystko takie kolorowe, błyszczące w zachodzącym słońcu, czyste.

niedziela, 05 maja 2013

W poszukiwaniu swojego Pacanowa jestem teraz w drodze na Półwysep Indochiński. Podróż rozpocznę od Miasta Aniołów, czyli Bangkoku. Potem lot do Ho Chi Minh, czyli Sajgonu. Drogą wodno - lądową planuję dostać się do stolicy Kambodży - Phnom Penh i dalej do Siem Rap. Nie ominę oczywiście klejnotu - kompleksu świątyń Angkor Wat. Jeśli czasu wystarczy powłóczę się po okolicach tajlandzkiej stolicy.

Darmowe liczniki








Instagram