W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.

Peru

piątek, 03 maja 2013

Stolica Peru, Lima ma pięknie odrestaurowana starówkę, która jest w całości wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miałam okazje spacerować wczesnym rankiem, kiedy nie było jeszcze tłumów turystów i oblepiającego upału.

czwartek, 02 maja 2013

Pierwsze moje zetknięcie ze stolicą Inków było wieczorem, kiedy przyjechałam pociągiem z Puno. Okolice dworca, to ciąg kolorowych kramów, kramików z rękodziełem. Przy drugiej wizycie w Cuzco miałam trochę czasu na spacery i objazd okolicy. Na każdym kroku ślady dawnej kultury, do tego mnóstwo turystów.

środa, 01 maja 2013

W Peru, kraju bardzo katolickim, celebruje się wszelkie święta kościelne. To dobra okazja do spotkań z rodziną, zabawy i uczty. W Limie byłam świadkiem dwóch procesji z obrazem Jezusa. Pierwszą spotkałam w dzień, na przedmieściach. Drugą wieczorem na głównym placu starej Limy.


wtorek, 30 kwietnia 2013

Ludzie w Peru, to barwny rozdział. Szczególnie fotogeniczne są peruwiańskie kobiety. Noszą kopiaste kolorowe spódnice do kolan, tradycyjne kapelusze i wielobarwne chusty na ramionach, w których często ukryte są dzieci. Najbardziej lubię fotografować starowinki, większość ma iskierki w oczach, takie ciepłe.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Po Peru można przemieszczać się pociągami, to dobre rozwiązanie, dla kogoś, kto się boi podróży busem po peruwiańskich drogach. Przyjemność ta nie jest jednak tania, lecz warta swojej ceny. Wszystko dopracowane, dopasowane do turysty, który ma tylko podziwiać mijane widoki a nie martwić się resztkami kasy w portfelu.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Do zaginionego miasta Inków ciągnęło mnie jak do miodu. Do Aquas Calientes, miasteczka, z którego można się było dostać do MP dojechałam koleją z Ollantaytambo (58 $), bo nie ma tu żadnej drogi dla samochodów, tylko tory. Wieczorem kupiłam bilety na wstęp (128 soli) i na wjazd (18 $). Nie mogłam zasnąć, wizja tak bliskiego Machu Picchu...


sobota, 27 kwietnia 2013

Przy okazji wycieczki na Islas Ballestas pojechałam zobaczyć Park Narodowy Półwyspu Paracas. Tam pustynia i skały walczą od wieków z oceanem. Wspaniałe puste przestrzenie, upał i te kolory...


czwartek, 25 kwietnia 2013

Po szaleńczej jeździe autobusem Sur del Cruz z Nazca znalazłam się w pięknej Arequipie. Kolejna perełka ze światowej listy UNESCO, zachwyciła mnie swoją białą zabudową i towarzystwem dumnych wulkanów. I znów, za mało czasu na bliższe poznanie, musiał wystarczyć poranny spacer uliczkami i podziwianie uroków przedsionka Andów.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Będąc w Cuzco wybrałam się na jednodniowy wypad do słonych tarasów w Maras niedaleko Doliny Urubamby. Kilka kilometrów od miasteczka, ze zbocza góry wypływa słony potok. Okoliczni mieszkańcy stworzyli tu system tarasów, z których pozyskują sól.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Linie z Nazca fascynowały mnie od dawna. Kiedy jednak znalazłam w necie informację, że wraz z piramidami w Gizie, moai z Wyspy Wielkanocnej i świątynią Anghor Wat znajdują się na jednym okręgu, wiedziałam, że muszę je zobaczyć. Widziane dobrze tylko z powietrza, fascynują od wielu lat naukowców, którzy snują różne teorie dotyczące ich powstania i celu. Dla mnie ponad półgodzinny lot nad liniami w Nazca był ogromnym przeżyciem.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Okradziono mnie. I nie był to żaden Peruwiańczyk, ale osoba, z którą podróżowałam. Nie chodzi już o pieniądze, które najprawdopodobniej ginęły mi codziennie, a o stres związany z sytuacją. Na szczęście moi Przyjaciele nie dali mi długo się martwić - DZIĘKUJĘ!

Chcąc zapomnieć o nieprzyjemnych chwilach pokażę Wam zdjęcia z mojego pobytu na pływających wyspach Uros na Jeziorze Titicaca. Z powodu choroby wysokościowej prawie wtedy umarłam, stąd zdjęć niewiele. Większość czasu przeleżałam w łodzi, zastanawiając się, czy powiedzenie" głowa mi pęka", może okazać się prawdziwe.

niedziela, 14 kwietnia 2013

Niedaleko Paracas, na południe od Limy leżą Wyspy Ballestas. To takie Galapagos w pigułce. Wyspy wraz z Półwyspem Paracas tworzą park narodowy. Już porcie można obserwować wielkie pelikany siedzące na rybackich łodziach. Niedaleko baraszkują delfiny.

środa, 10 kwietnia 2013

Zupełnym przypadkiem, podczas włóczenia się po południowych krańcach Limy trafiłam na pomnik Jezusa. Stał na grzbiecie góry spoglądając na stolicę Peru. W tej chwili, jest to najwyższa figura Jezusa na świecie. Wyższy jest o metr od sławnego polskiego ze Świebodzina.


poniedziałek, 08 kwietnia 2013

Po czterech miesiącach wróciłam do Ameryki Południowej. Tym razem zobaczę mistyczne Peru. Podróż zaczęłam od łotewskiej Rygi, potem była Barcelona, Madryt i stolica Peru - Lima. Nie mam zbytnio czasu na odpoczynek po długim locie, jak to często jest w czasie moich poszukiwań Pacanowa.


Darmowe liczniki








Instagram