W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.

Sri Lanka

czwartek, 28 marca 2013

Wieczorem poszłam na pokaz tradycyjnych tańców kandyjskich. Wielka sala, rzędy krzeseł i mnóstwo turystów. To nie to co na Bali, gdzie pokazy miałam tylko dla siebie. Kandyjska muzyka sakralna i ludowa, to głównie bębnienie. Tańce, muzyka i opowieści ciała tancerzy i tancerek przeniosły mnie w świat rytuałów i egzorcyzmów Kohomba Kankariya.

wtorek, 26 marca 2013

Lankijskie pociągi i podróż nimi, to temat na książkę. Podróżowałam pociągami na Sri Lance w górach i na wybrzeżu. Każdy z tych przejazdów był bardzo tani, najwięcej zapłaciłam 23 zł za przejazd z Matara do Kolombo (ponad 4 godz. jazdy). Warunki były zróżnicowane. Od klimatyzowanych przedziałów pierwszej klasy, gdzie nie można było otworzyć okna, do skajowych siedzeń w klasie trzeciej. Tam też spotykałam najciekawszych ludzi.

poniedziałek, 25 marca 2013

Południowe wybrzeże Sri Lanki, to ładne plaże. zatrzymałam się w Mirissie i stąd robić można wypady po okolicy. Można się też tu schować przed ludźmi i odpoczywać na całego nie zapominając, że skoro jesteśmy na wybrzeżu, warto spróbować owoców morza. Rybacy sprzedają krewetki, kalmary i różne inne żyjątka na straganach przy ulicy.

niedziela, 24 marca 2013

Podczas objazdu okolicy trafiłam na ośrodek w Kosgodzie, w którym wylęgają się żółwie. Na plażach południowej Sri Lanki aż 5 gatunków (z 7 występujących na świecie) morskich żółwi składa jajka. Niestety są one często wykopywane i traktowane jako afrodyzjak przez okolicznych tubylców. Rządowe programy ochrony miejsc lęgowych żółwi pozwalają na wykup jaj i utrzymanie ośrodków. Powstało dlatego wiele farm, w których ratuje się te sympatyczne zwierzęta.

piątek, 22 marca 2013

W pięknym kolonialnym miasteczku Kandy, w środkowej części wyspy, znajduje się ważne miejsce wyznawców buddyzmu. Świątynia Zęba Buddy (Dalada Maligawa) jest odwiedzania codziennie przez rzesze ludzi. Białe budowle są malowniczo położone na wschodnim brzegu jeziora. Sama świątynia jest w kompleksie pałacowym dawnych władców królestwa Kandy.

czwartek, 21 marca 2013

Widziałam największe zwierzęta, jakie żyły i żyją na ziemi. Płetwale błękitne, bo o nich piszę, można obserwować u południowych wybrzeży Sri Lanki, na drodze migracji z Morza Arabskiego do Zatoki Bengalskiej. Według obliczeń naukowców, żyje ich już tylko około 25 tys. osobników. Masowe polowania na wieloryby w XX stuleciu sprawiły, że populacja płetwali błękitnych zmniejszyła się wielokrotnie. Teraz jedynym wrogiem płetwali są orki, statki i śmieci pływające w oceanach.


środa, 20 marca 2013

Jeden z najczęściej fotografowanych motywów lankijskiego południowego wybrzeża, to rybacy siedzący na palach wbitych w dno oceanu. Takie obrazki można spotkać na południowym wybrzeżu Sri Lanki. Mi udało się uchwycić w kadr rybaków z okolic Weligamy. To nic, że ludzie ci żyją z napiwków od turystów a nie z pieniędzy ze sprzedaży złowionych ryb. Biznes się kręci.

wtorek, 19 marca 2013

Czas pożegnać herbaciane wzgórza Nuwara Eliya i to przenikliwe zimno, za którym nie przepadam. Kto to słyszał, aby prawie na równiku spać pod trzema kocami i drżeć z zimna przy kolacji, ogrzewając sobie lodowate palce kubkiem gorącej herbaty z mlekiem? Mała Anglia, bo tak nazywają Nuwara Eliyę, aż tak mocno mnie nie zauroczyła. Chciałam się jak najszybciej dostać na wybrzeże.


poniedziałek, 18 marca 2013

Jest znana na całym świecie z powodu swoich bogatych walorów smakowych. Sri Lanka jest krajem rolniczym, gdzie herbata jest jej największym towarem eksportowym. Odwiedziłam plantacje i fabryki tego lubianego przeze mnie napoju. Plecak stał się cięższy o blisko 5 kg różnych odmian herbat. Uwielbiam zapach, jaki jest w fabrykach herbaty, mocny i gorzki.

niedziela, 17 marca 2013

Słoń jest symbolem narodowym Sri Lanki. W dawnych czasach te piękne i mądre olbrzymy były członkami królewskiej świty, uczestniczyły w dworskich oraz religijnych ceremoniach. Od wieków ceniono je za dostojną siłę połączoną z rzadką w świecie zwierząt łagodnością i rodzinnym przywiązaniem. Odwiedziłam znany sierociniec słoni w Pinnawala. Obcowanie z tymi zwierzętami było dla mnie czymś wyjątkowym.


sobota, 16 marca 2013

Oblepiający upał i wilgotne powietrze z zapachem kwiatów, to uwielbiam. Nie lubię zmiany czasu, bo dzień jest nocą a noc dniem. Potem organizm musi się przyzwyczaić do nowych warunków a ja nie mogę od razu realizować ambitnego planu.

Darmowe liczniki








Instagram