W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
sobota, 19 stycznia 2013

Przed każdym wyjazdem robię listę rzeczy do zabrania. Są przedmioty ważne, ważniejsze i najważniejsze, które się MUSZĄ zmieścić w bagażu.

Waga oraz rozmiary plecaka/walizki skutecznie hamują moją chęć zabrania cząstki swojego domu w inne miejsce na świecie. Może wreszcie w mieszkaniu zrobiłoby się luźniej?

Nie napiszę, że zabieram niezbędne minimum, bo bym skłamała. Zabieram ciutkę więcej. Tyle, aby czuć się komfortowo.


czwartek, 17 stycznia 2013

W Indiach widziałam dziko żyjące słonie, mnóstwo małp, upasione myszy pociągowe i wszechobecne na ulicach święte krowy. W Parku Narodowym Bandipur przy odrobinie szczęścia i wytrwałości można upolować aparatem fotograficznym tygrysa bengalskiego.


środa, 16 stycznia 2013

Starowinka Havana latem jest nie do wytrzymania dłużej niż przez kilka dni. Upierdliwa, duszna, śmierdząca i męcząca. Kusiła mnie znów karnawałem, który przeszedł koło nosa w tamtym roku. W tym, z powodu kryzysu finansowego imprezy ograniczono do weekendu. Skończyło się na kilku godzinach wśród tłumu pijanych na Maleconie.

Buenos Aires jest wiosną fioletowe. Wrzosowy kolor stanowi tło reklam na przystankach autobusowych. Widać go na szyldach, witrynach i w bujnie kwitnących drzewach, które rosną na każdym kroku.


wtorek, 15 stycznia 2013

W sumie do Wenezueli poleciałam, aby zobaczyć i sfotografować sławne tropikalne motyle. A motyle tam były cudowne. Piękne kolory, kształty, wielkości dłoni dorosłego faceta dumnie fruwały nad Orinoco. Nie mogłam ich złapać w kadr z łódki a po wejściu w dżunglę nie odważyłam się wyjąć aparatu.



niedziela, 13 stycznia 2013

Jestem jak Koziołek Matołek- po omacku szukam swojego Pacanowa.

Na Kubie po części je znalazłam i... wracam, kiedy tylko mogę, na tę magiczną wyspę, jak ćma.



Daleko, na samym końcu świata leży mała wyspa. Znalezienie jej na mapie jest trudne, tak samo jak i dotarcie. Wyspa Wielkanocna, to najbardziej samotny skrawek lądu, na którym byłam. Wietrzna i prawdziwie odosobniona.


piątek, 11 stycznia 2013


W drodze do Sravanabelagola mijaliśmy uprawy ryżu, pracujących przy zbiorach ludzi. Na wzgórzu Vindhyagiri po pokonaniu rozgrzanych kamiennych 314 schodów stał 18 metrowy posąg dżinijskiego bóstwa - Gomateśwary wykonany w monolitycznej granitowej skale. 





Mombasa była pierwszym miejscem w Kenii, które odwiedziłam. Następne podróże także tu się zaczynały. Pierwsza wyprawa na Czarny Ląd była spełnieniem moich marzeń z dzieciństwa i sprawiła, że afrykańskie klimaty zawsze będą we mnie. To gdzieś w okolicy zdarłam sandały podczas tańców na klepisku. I tu byłam dwa razy blisko skończenia żywota - zielony ładny wąż i dwóch negatywnie nastawionych do białych tubylców. Tak, byłam lekkomyślna i ufna, ale jaka żądna nowego, przygód i ciekawostek.

Tego, co tam przeżyłam, podglądając w dzień dzikie zwierzęta a nocami słysząc odgłosy sawanny obok siebie, nie da się opisać. Czas Kenii, to jeden z najpiękniejszych w moim życiu.




Chyba jeszcze nigdzie podczas swoich podróży nie widziałam tylu oczu. Wszędzie w autobusach i na ulicach miast tłok, ruch, tłumy. Kobiety ubierają się w kolorowe szaty, we włosy wpinają pachnące kwiaty. W większości są uśmiechnięci i przyjaźnie nastawieni do białasow.

czwartek, 10 stycznia 2013

“Koleżanki i Koledzy Blogerzy,
Drodzy Czytelnicy,
Drodzy organizatorzy Blogu Roku,

my, blogerzy podróżniczy, musimy dziś głośno i otwarcie zaprotestować przeciwko sytuacji, w jakiej decyzje organizatorów konkursu “Blog Roku”, likwidujące kategorię “Podróże” i dodające blogerów podróżniczych do kategorii “Lajfstajl”, postawiły naszych wspaniałych kolegów i koleżanki, blogerów lajfstajlowych.





środa, 09 stycznia 2013

Tanie podróżowanie lotnicze daje też dobre możliwości do poznawania innych zagranicznych środków transportu. Konieczność dojechania do Wenecji skłoniła mnie do zerknięcia na włoską kolej i jej ofertę. To fajny przewoźnik, szybki i oferujący bilety w rozsądnej cenie.


sobota, 05 stycznia 2013

Asekuracja oraz poczucie opieki i wsparcia dużo dla mnie znaczą, nie tylko w czasie podróży, ale także w życiu codziennym. Kiedy wyjeżdżam zawsze mam ubezpieczenie podróżne, daje mi to spokój i pewność, że jak znajdę się w tarapatach, ktoś mi pomoże.

czwartek, 03 stycznia 2013




Czasu coraz mniej, więc zabrałam się dziś za wizę do Chin. Troszkę zachodu miałam ze wybraniem się do fotografa, aby zrobić zdjęcie, ale, jak mus, to mus :) Wypacykowałam się, podmalowałam oko i usta.

Niech ci Chińczycy nie myślą, ze w Polsce są niedokończone kobiety ;)

środa, 02 stycznia 2013

- Jak spędziłaś Sylwestra? pytają znajomi

- Robiąc to, co bardzo lubię, czyli planując podróże.

Niedługo lecę do Państwa Środka, czyli do Chin, nie znając języka krzaczkowego, lepiej zaplanować główne punkty podróży.

wtorek, 01 stycznia 2013

Od wielu lat szukam swojego Pacanowa.

Nie jest to nawet miejsce, jak mi się wydaje, ale stan ducha. Czasami jestem blisko, myślę, że znalazłam a jednak nie... ta chwila szybko umyka. I trzeba ją gonić, szukać. Aby się zbliżyć potrzebny jest niespodziewany powiew wiatru z zapachem morza, dźwięki i smak przygody na ustach.

1 ... 11 , 12 , 13 , 14
 
Darmowe liczniki








Instagram