W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
piątek, 29 listopada 2013

Będąc kilka lat temu w podparyskim Parku Asterixa, zgubiłam syna. Znalazł się sam, powiadamiając w czasie godzinnego zgubienia kolejno: tatę, babcię, biuro podróży, ambasadę i policję (takie numery miał zapisane w swoim telefonie). Wspomnienia z dziecinnego Paryża mam więc niewesołe, tak samo, jak i powrót i czekającą wściekłą babcię ;)

Stolica mody jest atrakcyjna nie tylko dla dorosłych spragnionych elegancji, szyku i romantyzmu. Paryż oferuje najmłodszym fajne miejsca do zabawy. W pierwszym z nich- Eurodisneylandzie bawiłam się chyba lepiej, niż mój kilkuletni wtedy syn. 

czwartek, 28 listopada 2013

Podczas którejś z podróży do Kenii kilka dni spędziłam w PN Amboselli. Mały, lecz z pięknym widokiem na majestatyczne Kilimandżaro. Brezentowe namioty, krzesełka, polowa łazienka- klimat z prawdziwego safari. Jak dla mnie na oko sporo mniej zwierząt niż w Masai Mara. 

Wreszcie podczas drugiego wyjazdu do Kenii udało mi się odwiedzić muzeum Karen Blixen w Nairobi. Wzruszenie i zaduma udzielały się większości odwiedzających to miejsce ludzi. I naiwna myśl, że ukochany Karen nie wyglądał jak Robert Redford. Fajnie jest tak weryfikować swoje wyobrażenia, myśli z rzeczywistością- to dają mi podróże. 

Morze Czerwone wcale nie jest czerwone, jest szmaragdowo zielone. A Egipt, to nie tylko piramidy w Gizie i świątynie w Luksorze. Poza utartymi szlakami wycieczek oferuje leniwy odpoczynek i relaks. Dla spragnionych zabytków polecam rejs po Nilu jednym z licznych pływających hoteli.

Lubie podróże małe i duże, lubię fizyczne przemieszczanie się w przestrzeni, także takie nietypowe. Lubię nowe doznania, doświadczenia. Takim innym doznaniem był cały jeden dzień, który spędziłam w większości w wielkiej śmieciarce. Nie w środku kontenera, oczywiście, ale siedząc i obijając się na skajowej ławeczce za kierowcą olbrzymiego volvo.

środa, 06 listopada 2013

Zupełny traf zaprowadził mnie do pięknego miejsca. Szwendając się po nadmorskim rynku kupiłam sobie wielka papierową torbę zielonego grochu w strąkach. Idąc za ludźmi nie wiem kiedy, znalazłam się na promie, który jak się okazało, miałam dostępny na moim bilecie dwudniowym na komunikacje miejską.

sobota, 28 września 2013

Helsinki, to druga po Reykjaviku (dzięki Reska!) najdalej na północ wysunięta stolica świata. Są bardziej na północ niż przylądek Farewell na Grenlandii, południowa Syberia czy Alaska. Nie spotkamy tu, wbrew temu, na ulicach białych niedźwiedzi, pingwinów czy fok. Helsinki, to elegancka europejska stolica.

czwartek, 19 września 2013

Podczas drugiej wizyty w Santa Clara miałam trochę czasu na włóczęgę po mieście. Typowe kubańskie ulice, samochody, zabudowa. Głównym placem w mieście jest Parque Vidal. Znajduje się tutaj amfiteatr, w którym odbywają się liczne koncerty.

środa, 18 września 2013

Około 4 km na zachód od doliny Vinales znajduje się gigantyczne malowidło Mural de la Prehistoria, wykonane w latach 60. XX wieku na zlecenie Fidela Castro. Kolorowe malowidło na skale pokazuje ewolucję człowieka aż do ostatniego ogniwa rozwoju, czyli "człowieka socjalizmu".

wtorek, 17 września 2013

Miasteczko często pomijane w drodze z Varadero do Havany, jednak warte zatrzymania się i powłóczenia się po starych urokliwych uliczkach oraz wspaniałych jaskiniach w pobliżu. Polecam szczególnie wnętrze mocno zniszczonego kościółka, niedaleko głównego placu w Matanzas i muzeum leków.

poniedziałek, 16 września 2013

W Santa Clara oprócz Mauzoleum El Comendante jest też druga pamiątka po rewolucji - resztki pancernego pociągu, którym podczas rewolucji jechali rządowi żołnierze do Hawany. Pociąg został wykolejony w okolicach Santa Clara przez samego Che.

niedziela, 15 września 2013

Santa Clara - miasto jednego z najbardziej znanych ludzi kojarzonych z Kuba, Ernesto Che Guevary- dla jednych bohatera a dla innych bandyty. Na własne oczy można tu zobaczyć pilnie strzeżone pamiątki po Che i pociąg, który odegrał ważną rolę w walkach o dzisiejszą Kubę.


sobota, 14 września 2013

Podczas pierwszego pobytu na Kubie poznałam Geidy. Młoda, śliczna dziewczyna z Havany, która dopiero co uczyła się języka angielskiego. Przez te kilka lat widziałam, jak z młodego podlotka przemienia się w piękną kobietę. To moja przyszywana córka.

piątek, 13 września 2013

Dolina Vinales jest znana z upraw tytoniu, z którego na udach pięknych młodych Kubanek wyrabia się najlepsze cygara na świecie. Podobno duży wpływ na smak cygar mają warunki, w jakich rośnie tytoń. Pola uprawne otoczone są wapiennymi ostańcami, podobne widziałam w Wenezueli, gdzie nazywają je mogotami.

czwartek, 12 września 2013

Przykre, kiedy rodowici Kubańczycy nie mogą podziwiać piękna wyspy Cayo Coco, bo zwyczajnie nie mają na tam wstępu. Rajskie plaże zarezerwowane dla głośnej, wiecznie pijanej młodzieży z Anglii. W czym ci drudzy są lepsi od pierwszych? 


środa, 11 września 2013

Po pięciu godzinach w wesołym autobusie wreszcie jestem w Baracoa. Gnało mnie tu od pierwszej wizyty na Kubie, wreszcie dotarłam. Chyba intuicja znów dobrze mi podpowiadała- Baracoa i okolice, to cudne miejsce. To tu w 1492 roku miał wylądować Krzysztof Kolumb.

wtorek, 10 września 2013

Na Półwyspie Ancon są białe plaże, podobne do tych z Varadero. Jednak nie ma tu wielu turystów, ceny są niższe a plażowi sprzedawcy nie tak natarczywi. Cisza, spokój i niedaleki Trinidad z mnóstwem zabytków.


poniedziałek, 09 września 2013

Kto lubi odrestaurowane zabytki, dopracowane w szczegółach jak w sterylnym Wiedniu powinien odwiedzić Cienfuegos. Ładne miejsce, jednak jak dla mnie, właśnie przez renowacje odebrano mu klimat. Miasto wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. 


niedziela, 08 września 2013

Jednego dnia wybrałam się na poszukiwanie stacji kolejowej i zabytkowego pociągu. Traf, a raczej szczęście, sprawiło, że dotarłam na stację na kilka minut przed odjazdem owego pociągu. Trasa przejazdu biegła przez piękną Valle de los Ingenios, czyli Dolinę Cukrowni. Ciuchcią rodem z filmu "Powrót do przeszłości" z dwoma drewnianymi zabytkowymi wagonikami po godzinnej podróży dojechałam do dawnej plantacji rodziny Manaca, do miejscowości Iznaga.

Darmowe liczniki








Instagram