W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
środa, 08 czerwca 2016

Arktyka, Svalbard, Pyramiden. Kilka godzin statkiem i już jestem w dawnej rosyjskiej osadzie górniczej na Arktyce- Pyramiden. Nazwa pochodzi od podobnego do piramidy wierzchołka pobliskiej góry.

sobota, 06 lutego 2016

Kto nie widział karnawału w Wenecji, niech żałuje! To prawdziwa uczta dla oczu i duszy. Te kolory, mnogość kształtów i fasonów karnawałowych strojów oszałamia przybysza. W czasie karnawału zamaskowane postacie można spotkać w każdym zakątku i uliczce Wenecji. Niestety, jest też mnóstwo turystów, fotografów i... złodziejaszków oraz dużo wyższe ceny noclegów.


poniedziałek, 21 grudnia 2015

Podczas pobytu na Fakaravie dostałam propozycję wpłynięcia na połów ryb. Zaopatrzona w swoją ufomaskę do snorkowania, sportową kamerkę w wodoszczelnej obudowie, płetwy i kolegę Koziołka Matołka, wyruszyłyśmy z Rolo na podbój okolicy.


czwartek, 06 sierpnia 2015

Jednego dnia spotkałam nad ranem na rozległej łące bez trawy, trójkę chłopców. W zimowych czapkach, przewiązanej parcianym sznurkiem kurtce i przewieszonej przez ramię starej torbie. Ranki były chłodne, jeden z nich chyba był chory, bo często kasłał.

środa, 05 sierpnia 2015

Po Afganistanie podróżowałam sama. Wprawdzie w Heracie mam przyjaciół, ale towarzyszyli mi oni tylko pierwszego dnia. Kiedy wybierałam się poza miasto, jechałam wynajętym autem. Mój kierowca robił za tłumacza. Nie czułam niebezpieczeństwa, jednak z relacji rozmówców wynikało, że to mogło się zmienić w sekundę. Byłam ostrożna.



czwartek, 14 maja 2015

Włócząc się po wieczornym Heracie z zaprzyjaźnionymi fotografami trafiłam do lepianki przy starym minarecie, gdzie w prowizorycznych warunkach wytwarzano piękne szklane naczynia. Lepianka z gliny a w środku piec i pracujący w upale ludzie.


środa, 13 maja 2015

Do Afganistanu ciągnęło mnie jak ćmę do ognia. Bałam się, bo przecież wojna, ale bardzo chciałam zobaczyć starożytną krainę Persów i na własne oczy przekonac się, że mimo wojny, ludzie tak żyją w miarę normalnie. Krótki pobyt w Prowincji Herat utkwił mi w pamięci w postaci czerwonych maków na łąkach, wspaniałego światła do zdjęć, artystycznych uniesień i przyjaźnie nastawionych ludzi.

czwartek, 09 października 2014

Nie mam dobrych wspomnień ze stolicy Belize. Nie dość, że wystraszyli mnie sami mieszkańcy, kiedy musiałam szybko ewakuować się z jednego miejsca, to jeszcze taksówkarz oszukał na ładnych kilka zielonych.


niedziela, 10 sierpnia 2014

Na Caye Caulker jest malutkie lotnisko. Przylatują tu kilka razy dziennie samolociki z Belize City i pobliskiej wyspy San Pedro. Teren lotniska nie jest ogrodzony, tabliczki informujące o zakazie spacerów podczas startów i lądowań są takie małe...


sobota, 09 sierpnia 2014

"La isla bonita"- to dzięki tej piosence Madonny wyspa San Pedro stała się sławna i... licznie odwiedzana przez turystów. Mnie także urzekła, przez cudny kolor wody, ferie barw nadmorskich budynków, ciepły wiatr i leniwy rytm życia.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21
Darmowe liczniki








Instagram