W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Gorące San Juan. Portoryko

Po powrocie z Wilna, gdzie uciekł mi samolot z Helsinek do Nowego Yorku, znów w Polsce. Przyjemne oczekiwanie w saloniku na lotnisku, prysznic, masaż pleców w salonikowym spa i dobre jedzonko z napitkami. Lot LOTem do Nowego Jorku bardzo spokojny, opóźnienie to dwie godziny, które i tak dla mnie nie miały większego znaczenia. Imigracyjny pytał tylko o cel podróży i bez żadnych problemów dał na pół roku wizę wjazdową do USA.


Wcale nie wychodziłam poza lotnisko, tu śnieg leży! Zmiana terminala z 7 na 4, reszta nocki spędzona na parapecie z gorącym nawiewem pod pupą. Wreszcie mi było ciepło ;-)

Potem lot na Portoryko i ciepło, wilgotno, rum i plaża... I hiszpański język, który mi się jednoznacznie kojarzy z rumem! Więcej nie mam czasu pisać, bo słonko jest super i kilka metrów moja chałupa od plaży i turkusowej wody!

Czuć w powietrzu kwiaty i ten zapach charakterystyczny dla tropikalnych krajów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



niedziela, 16 kwietnia 2017, dopacanowa

Polecane wpisy

  • Pożegnanie z wyspą dzikich koni

    Na Vieques można spotkać wszędzie dzikie konie, chodzą po ulicach i po plaży. Zapach ich odchodów miesza się z tropikalnym kwiatami i bryzą od morza. Generalnie

  • Księżniczka Disneya. Vieques. Portoryko

    Dzień w Esperanza spędziłam głównie na plaży Sun Beach, będącą jednocześnie rezerwatem przyrody. W kształcie podkowy, z palmami i jasnym piaskiem, pięknie się p

  • Tęcza od góry

    Dziś już nie było w nocy tańców na gorącej jak patelnia, ulicy. Może i lepiej, kupione w Santo Domingo klapeczki jeszcze niech troszkę pożyją. Była głośna muzyk

Darmowe liczniki








Instagram