W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Seszele- rajskie wyspy za równikiem

Zdążyłam na samolot w Paryżu, nerwów troszkę miałam :-) samolot prawie pełen, mi udało się jak matronie zająć dwa miejsca ;-) Lot spokojny, tylko nad równikiem parę razy zatrzęsło, pachnący wanilią ciemny seszelski rum zagłuszył lęki.

Po ponad 10-cio godzinnym locie (moim 400-setnym) lądowanie prawie na wodzie, lotnisko jest przy samym morzu.

Od razu po wyjściu z samolotu bucha w twarz wilgotne i pachnące tropikami powietrze, które tak lubię. Kolejka do stempelka i mam 100 państwo w odwiedzanych :-) busik za 5 rupii i można odpocząć na Beau Valloon, gdzie charakterystyczne dla Seszeli ciemne skały wystają wprost z plażowego piasku i turkusowej wody.

Upał na przemian z gorącym deszczem, kolorowe ptaki i rybka z grilla, może tak wygląda moje Pacanowo?

Seszele. Wyspy zagubione na Oceanie Indyjskim, niedaleko Afryki, otoczone ciepłymi turkusowymi wodami. Miejsce wakacyjne dla wielu kasiastych turystów z Europy. Drogie hotele, brak taniego zakwaterowania, drogi bilet lotniczy, ale warte odwiedzenia. Ba, może nawet by tu tak znaleźć Pacanowo?

Wszelkie walory są za- ciepło, plaże, palmy i klimat typowy dla tropików. Na Seszelach mają też fajny rum- Takamaka o różnych smakach. Szczególnie przypadł mi do gustu kokosowy i ten najstarszy, o nucie waniliowe. Tak, w Pracanowie musi być dobry alkohol! ;-) Jest piękna roślinność, w tym moje ukochane kwiaty, plumerie, które kojarzą mi się z pierwszą wizytą na Kubie. Są też akcje, takie sawannowe, afrykańskie, które bardzo lubię. Ludzie na Seszelach mają ciemny kolor skóry, kobiety są mocnej kości, więc zbytnio bym się nie wyróżniała ;-)) i wszystkie noszą krótkie spódnice, kolorowe ubrania pasują do żywych kolorów roślinności.

 

Są piękne plaże z białym lub kremowym piaskiem. Ciepła, czysta i turkusowa woda, w takiej lubię się kąpać. Seszele bardzo przypominają mi Polonezję Francuską, o której przez tyle lat myślałam, że jest moim wymarzonym Pacanowem.

Jedno, co mnie niepokoi, to seszelskie wąskie i pełne ostrych zakrętów, drogi. No i szaleni kierowcy, którzy jeżdżą po nich brawurowo. Jak na razie Seszele są najbardziej pacanowskie, potem Filipiny i Malta.

Poszukam jeszcze, może znajdę takie bez szalonych kierowców.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


czwartek, 02 lutego 2017, dopacanowa

Polecane wpisy

  • Ukraińskie Morze Martwe

    W Syhocie Marmarowskim pospacerowałam deptakiem, wypiłam kawę mrożoną, odwiedziłam pocztę i pojechałam na granicę. Tam ciśnienie mi się podniosło, kiedy po wyjś

  • Wiejskie życie rumuńskiej wsi w Săpânţa

    Săpânţa jest bardzo popularnym miejscem turystycznym i znalezienie taniego noclegu nie jest łatwe. Po nocy przy cmentarzu przeniosłam się w pobliże monasteru Să

  • Wesołe cmentarze w Sapanta

    Wkoło cmentarza w Săpânţa-Peri rozstawione są liczne kramy z pamiątkami. To dla licznych turystów, którzy odwiedzają wesoły cmentarz. Kiedy byłam tam w południe

Komentarze
2017/02/02 21:12:30
100 krajow, 400 lotow - gratulacje :)

i czekamy na fotorelacje z nastepnych stu ;)
-
2017/02/03 08:31:13
Nie ma juz 100, zostalo mi mniej :) wszystkich krajow jest 182
Darmowe liczniki








Instagram