W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Bliski sercu Isfahan. Iran

W Isfahanie zwolniłam tempo. Na początku miałam ciśnienie, aby jak najwięcej zobaczyć, ale potem.... rozluźniłam się :) Zasługa to Alego i Jego serdecznej rodziny.

W mieście tym zostawiłam swoje serce, dla turkusowych kopuł meczetów, klimatu wielkiego Placu Imama, gwaru ulic i spokoju zielonych parków.

Do Isfahanu zaglądam przy każdej podróży do Iranu, nie umiem się oprzeć jego magnetyzmowi.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 16 listopada 2016, dopacanowa

Polecane wpisy

  • Lukrowane góry na granicy z Irakiem

    Niestety, co dobre, kiedyś się kończy. Kiedy wyjeżdżałam z Esfahanu padał deszcz, banalnie, ja też jak zwykle. Po wyjeździe z miasta huk, zachwianie kursu szybk

  • Nad Morze Kaspijskie. Iran

    Dwadzieścia godzin w Baku na lotnisku w strefie tranzytowej zlecialo bardzo szybko. Wyspałam się, odpoczęłam i leniwie spędziłam czas. Lot do Teheranu trwał tyl

  • Miasto z piasku. Iran

    Yazd było pierwszym miastem, w którym mogłam się rozejrzeć. Dotarłam tu po blisko dziesięciogodzinnej podróży pociągiem z Teheranu. Zatrzymałam się w kultowym S

Darmowe liczniki








Instagram