W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Spacer San Lazaro

Co ma w sobie ta wyspa, że przyciąga mnie do siebie. Już po raz dziesiąty poleciałam do ciepła, słońca i salsy. Mateczka Havana nie była tak gorąca, Varadero tak zatłoczone białasami a Trinidad przez rok aż tak bardzo się nie zmienił. Kocham Kubę! Zawsze będę tam wracać....


Uwielbiam się włóczyć po hawańskich uliczkach. Za każdym rogiem czai się historia, w postaci rozpadających się domów, kolorowych samochodów z minionej epoki i tego niepowtarzalnego klimatu, którego nie potrafię opisać.

Chłonę widoki, jak gąbka. Za każdym razem odkrywam jakiś uroczy zakątek, ciekawe miejsce. Tym razem były to okolice ulicy San Lazaro. Wybrałam się tam po wschodzie słońca. Piękne światło, uśmiechnięci ludzie.

Moja starowinka Hawana :)


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

poniedziałek, 06 stycznia 2014, dopacanowa

Polecane wpisy

  • Dzięcięcy boks na Kubie

    ' Kubańscy bokserzy są znani na całym świecie. Od 1972 roku zdobyli 32 złote medale olimpijskie. Najwięcej ze wszystkich krajów na świecie. Zaplecze do treningó

  • Kierunek słońce!

    Nie znoszę zimna, szarówki i śniegu! Już nie mogłam się doczekać... wylatuję na Kubę, muszę! Do zobaczenia z mojej ukochanej wyspy.... :)))) uciekam...

  • Typowe kubańskie miasto

    Podczas drugiej wizyty w Santa Clara miałam trochę czasu na włóczęgę po mieście. Typowe kubańskie ulice, samochody, zabudowa. Głównym placem w mieście jest Parq

Komentarze
2014/01/06 14:28:41
Mieszkałem w tej okolicy jakiś czas, przy Calle Lealtad (ul. Lojalność!). Przyzwoite casas particulares.

Niestety, za każdym rogiem czai się przede wszystkim historia dramatycznego zaniechania. Wydawało mi się, że zdjęcia, które tam w Centro Habana zrobiłem i dalej, w najbardziej zapuszczonych rewirach Habana Vieja oddają ogrom "rewolucyjnej" ignorancji. Twoje mnie zdruzgotały. W pełni zgadzam się z gorzką tezą, Guillermo Cabrera Infante, że "całym urokiem Hawany jest już - nie jej witalność - ale kolorowe piórka wypchanego ptaka: papugi." Tak czy inaczej, wytrzymuję jakoś w Hawanie, można, szczególnie, jak się w człowieku odblokuje coś takiego, jak wyobraźnia historyczna. Wtedy Hawana wypada lepiej, szczególnie w świetle popołudniowym.

Jednak "moim" kubańskim miastem jest Jakub z Kuby, czyli Santiago. Lubieżne, wilgotne, nieprzeniknione miasto. I charakterne, do cna karaibskie. Inna sprawa, że mniej bezpieczne.

Saludos,
tres.pimientos
-
2014/01/06 14:31:49
Hej Tres :)
Moim zawsze bedzie Havana :) Co nie wyklucza dobrego samopoczucia w Santiago :) Zgadza sie, tam czuje sie mniej bezpiecznie, ale bardziej... rozrywkowo :))
-
2014/01/07 10:48:51
Havana to moje miejsce na ziemi, ale fakt jest faktem mimo ze Santiago najbezpieczniejsze nie jest, to jakos zawsze tam ciagnie ;)
p.s. PIekne zdjecia !
Darmowe liczniki








Instagram