W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

U wrót Laponii

Mijane krajobrazy dalekiej północy kojarzyły mi się cały czas z filmem "Przystanek Alaska". To przecież nadal było kilkaset kilometrów za kołem podbiegunowym. Nieliczne chatki, rwące potoki i strzeliste sosny. Taki krajobraz dostałam na pożegnanie pięknej Norwegii. Cały dzień spędziłam w Parku Narodowym Abisko, już po szwedzkiej stronie Gór Skandynawskich.

Zachęcona wysokością, a raczej niskością górek żwawo szłam od razu za przewodnikiem, co pozwoliło mi na zapoznanie się z licznymi okazami flory i fauny. Wśród ubogiej roślinności można było wypatrzeć pardwy, siewki złote,i mornele. Piękne widoki w miarę wchodzenia w wyższe rejony rekompensowały trudy. Z jednej strony wśród wysokich ośnieżonych gór błyszczało w dolinie jezioro Torneträsk a z drugiej wąwóz rzeki Abisko.

Całodniowa wyprawa, to dla mnie bagatela 15 km po laso-tundrze. W połowie drogi wysiadłam, akurat "zdobyłam" szczyt o nazwie Paddus i wspaniały punkt widokowy na leżącą u jego stóp tundrę aż po charakterystyczne dla PN Abisko dwie siodłowe góry zwane Lapplandporten- Bramą Laponii.

Tam spędziłam sporo czasu uparcie szukając reniferów i Rudolfa z czerwonym noskiem. Niestety, widziałam tylko jego... biała pupę znikającą za krzakami. Dobra pupa lepsza niż nic!

Potem powrót i pomylona ścieżka. Na szczęście zdążyliśmy wrócić o czasie.

Jaka ja byłam z siebie dumna, że przeszłam te 15 kilometrów! To nic, że nogi były innego zdania, nie trzeba być zawsze w zgodzie ze swoją fizycznością, prawda? :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

wtorek, 27 sierpnia 2013, dopacanowa

Polecane wpisy

  • Ukraińskie Morze Martwe

    W Syhocie Marmarowskim pospacerowałam deptakiem, wypiłam kawę mrożoną, odwiedziłam pocztę i pojechałam na granicę. Tam ciśnienie mi się podniosło, kiedy po wyjś

  • Wiejskie życie rumuńskiej wsi w Săpânţa

    Săpânţa jest bardzo popularnym miejscem turystycznym i znalezienie taniego noclegu nie jest łatwe. Po nocy przy cmentarzu przeniosłam się w pobliże monasteru Să

  • Wesołe cmentarze w Sapanta

    Wkoło cmentarza w Săpânţa-Peri rozstawione są liczne kramy z pamiątkami. To dla licznych turystów, którzy odwiedzają wesoły cmentarz. Kiedy byłam tam w południe

Darmowe liczniki








Instagram