W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Odpoczynek w Siem Reap

Miasto, z którego tysiące turystów zwiedzają pobliskie świątynie Angkor bardzo mi się podobało. To nic, że trochę przypomina nasze nadmorskie tłoczne miejscowości, gdzie pełno turystów i straganów z pamiątkami. Po podróży chwila wytchnienia mi się przydała. Jeśli można mówić o wytchnieniu w blisko 40 stopniowym upale i wielkiej wilgotności.


Zwiedzając okolice można trafić do Muzeum min lądowych lub mini motylarnii. Jedno i drugie nie jest warte dłuższej uwagi.

W Siem Reap są za to najlepsze na świecie lody, w lodziarni Błękitna Dynia byłam za częstym gościem. Uzależniłam się od lodowej kulki o smaku imbiru z czarnym sezamem, niebo w gębie! Do tego codzienne masaże nóg, umęczonych zwiedzaniem licznych zabytków okolicy. Dopełniając licznymi sklepami, straganami i bazarami wyszedł mi całokształt tego bardzo pasującego mi miejsca.

Jeszcze tam wrócę, na lody, zakupy, masaże, niekoniecznie do świątyń, bo ileż można oglądać kamienie, nawet jeśli są prawie święte? ;)

 

 

 

 

 

Podglądałam poranne parzenie kawy przez mnichów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W innej świątyni akurat trwały modły. Zapamiętam to miejsce z powodu przepięknych malowideł na suficie.

 


 

 

 

 

 

 

Moja ulubiona lodziarnia- Blue Pumpkin w Siem Reap.

 

 

 

W oczekiwaniu na porę deszczową rolnicy przygotowywali pola pod przyszłe uprawy ryżu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Czekając w kolejce do mnicha mała dziewczynka radośnie biegała po świątyni.

 


 

 Muzeum min lądowych.

 

 

 

 

 Jeśli komuś zabraknie benzyny, może ją kupić w przydrożnym kramiku.

 


 



sobota, 08 czerwca 2013, dopacanowa
Tagi: Kambodża

Polecane wpisy

Darmowe liczniki








Instagram