W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

W stolicy Kambodży

Do Phnom Penh trafiłam po długiej podróży łodzią z Wietnamu. Granicę między tymi państwami przekraczałam na wodzie. Bez kolejek, długiego czekania, pierwsza moja rzeczna granica. Potem tylko kilka godzin szybką łodzią, która miała być z klimą a jak się okazało, nie była. Podobnie, jak większość wietnamskich obietnic..


Stolica Kambodży powitała mnie kolorowymi budynkami i niezliczonymi sklepami z ubraniami. Smaczne jedzenie, relaksujący masaż z wonnymi olejkami i uśmiechnięci ludzie pozdrawiający mnie, kiedy szłam rozglądając się z ciekawością gwarnymi ulicami.

Tu także miałam chwilkę na odpoczynek w zaciszu buddyjskiej świątyni na wzgórzu i obserwację maluchów na nowoczesnym placu zabaw. Kambodżańskie dzieci są śliczne, tak samo jak ich mamy.

 

Granica wietnamska a niżej kambodżańska i urzędnicy przeglądający mój paszport.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 26 maja 2013, dopacanowa

Polecane wpisy

  • Odpoczynek w Siem Reap

    Miasto, z którego tysiące turystów zwiedzają pobliskie świątynie Angkor bardzo mi się podobało. To nic, że trochę przypomina nasze nadmorskie tłoczne miejscowoś

  • Jedwabna nitka

    Odpoczywając w Siem Reap odwiedziłam małą fabryczkę jedwabiu, gdzie poznałam cały proces wytwarzania tego ekskluzywnego materiału. Skosztowałam też mięsistych l

  • Największa świątynia

    Z Siem Rap dotarłam wreszcie do Angkor Wat. Ten kompleks ponad 400 świątyń z XII,XIII i XIV wieku jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Rocznie o

Darmowe liczniki








Instagram