W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Na sajgonki do Sajgonu

Lubię poznawać nowe smaki w miejscach, które odwiedzam podczas swoich podróży. Będąc w Ho Chi Minh City, czyli dawnym Sajgonie musiałam spróbować prawdziwych sajgonek. Świeże, pachnące, jednak nie do końca mojemu podniebieniu odpowiadające. Jednak coś nowego. Tak samo jak zupa.


Sajgon, to tłoczne i głośne miasto, gdzie przejście na drugą stronę ulicy może być nie lada wyzwaniem dla nowicjusza. Tysiące skuterów, samochodów i samochodów przelewa się dniem i nocą przez ulice.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 26 maja 2013, dopacanowa

Polecane wpisy

  • Mekong wyżywi wszystkich

    Ta rzeka ma wielki potencjał. Dzięki jej wodom i dobremu systemowi nawadniania, pobliskie pola są dostawcą pożywienia nie tylko dla okolicznych mieszkańców. Cod

  • Na rzece

    Mekong jest ogromny. Te niezliczone odnogi, kanały, gdzie tętni życie. Przy samym ujściu do morza, woda ma kolor mleczny, brązowy a czasami brunatny. Im wyżej,

  • Domowa wytwórnia makaronu

    Podczas jednej z przerw w spływie Mekongiem odwiedziłam domową wytwórnię makaronu ryżowego. Kleistą płynną masę wylewa się na okrągłe gorące patelnie, potem za

Komentarze
2013/05/26 20:10:00
To prawda, kto wyrobi się w przechodzeniu przez jezdnię w HCMC, lawirując pośród setek rozpędzonych skuterów, ten już chyba wszędzie na świecie przejdzie bez szwanku... Manewry te szły mi łatwiej, gdy po drugiej stronie tego ulicznego piekiełka łowiłem wzrokiem neon PHO24. Chociaż wolę "oryginalną" wersję tej zupy, czyli hanojską... :) Bardzo fajne te zdjęcia sajgońskiego trafficu!

Saludos,
tres.pimientos
Darmowe liczniki








Instagram