W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Tyle wody!

Dziś wpis związany z wodą, czyli wspominki z granicy brazylijsko - argentyńskiej. Leżą tam jedne z najpiękniejszych wodospadów na świecie, wodospady Iguazu, okrzyknięte pod koniec 2011 jednym z nowych siedmiu cudów świata. Otaczają je dwa parki narodowe z mnóstwem kolorowych ptaków, wielkich motyli i bujną tropikalną dżunglą. Wielka woda, w języku guarani, to ponad 270 wodospadów i kaskad wysokich na 80 metrów na rzece Iguazu.


Wodospady można oglądać z dwóch stron, najlepiej wczesnym rankiem, kiedy nie ma jeszcze wielu turystów.

 

 

Po stronie brazylijskiej do licznych punktów widokowych dojeżdża się szybko piętrowym busem (w cenie biletu wstępu do parku) lub wolno wędrując przez dżunglę.

W drodze powrotnej trafiłam na miejsce, gdzie fruwały setki żółtych motyli.

 

 

Siadały na mokrym żwirku przy parkingu dla strażników.

 

 

Chodziłam wśród fruwających klejnotów, słyszałam furkot ich wielkich skrzydeł i był to jeden z najpiękniejszych momentów w moim życiu!

 


 

Wszędzie można spotkać wszędobylskie długonose coati, czyli zaglądające w każdą torbę ostronosy.

 

 

 

I czujne jaszczury.

 

 

Pełno tu kładek, pomostów i trapów, widoki z każdego tarasu zapierają dech w piersiach.

 

 

 

Rzeka na blisko 2 kilometrach tworzy zakola, kaskady i wodospady.

 

 

Najpierw widzimy ja rozlaną leniwie, wśród skalistych wysepek.

 

 

Im bliżej uskoku, woda przyśpiesza, z daleka słychać, jak spada na dół z wielkim hukiem.

 


 

 

Najbardziej znanym wodospadem jest Gardziel Diabła, czyli spektakularne Garganto del Diablo skąd rzeka pędzi kilkanaście kilometrów, by połączyć się z Paraną, trzecią co do wielkości rzeką Ameryki Południowej.

 


 

 

Z bazaltowego progu w kształcie podkowy spada w ciągu godziny 140 milionów ton wody!

 

 

To siedem razy więcej, niż przelewa się przez wodospad Niagara.

 


Gardziel Diabła można zobaczyć z góry i z bliższej odległości po stronie argentyńskiej.

 

 

Jest tu mniej turystów, ale więcej chodzenia.

 


 

 

 

 

Tam jednak najpierw trzeba dojechać parkową kolejką a potem pokonać ponad 2 kilometrową drogę po kładkach nad rzeką.

 


 

 

W cieniu drzew widać mnóstwo kolorowych motyli.

 

 

Znaki stojące obok ostrzegają przed niebezpiecznymi wężami.

 



W powietrzu czuć miliony kropelek wody, tworzą się piękne tęcze a wśród unoszącej się białej chmury znad kipieli wodnej, krążą ptaki.


 

 

Wesołych Świąt z ulic paragwajskiego Ciudad Del Este.


 

Niedaleko jest druga co do wielkości paragwajska elektrownia wodna Itaipu na rzece Parana.

 

 

Pięknie ją też widać podczas lądowania na lotnisku Fos de Iguasu.

poniedziałek, 01 kwietnia 2013, dopacanowa

Polecane wpisy

Darmowe liczniki








Instagram