W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Czas na plażę!

Zima za oknem, więc czas na najgorętszą plażę na świecie, czyli gorącą Copacabanę w Rio de Janeiro. Odwiedziłam to miasto podczas swojej listopadowej podróży po Ameryce Południowej. Od samego początku spięci byliśmy strachem i psychozą. Tylko raz była sytuacja podbramkowa, właśnie niedaleko Copacabany. Poza tym, słonko, opalone ciała, męskie i damskie, relaks o moc płynąca z caipirinii.

Copacabana, to także dzielnica w Rio de Janeiro. Z jednej strony wieżowce a za nimi slumsy a z drugiej szeroka i długa na ponad 4 km plaża.


 

 

Od wieżowców oddziela ją chodnik i ulica.

 

 

 

Mając miejscówkę w hotelu w pierwszym rzędzie można liczyć na wspaniałe widoki z tarasów na dachu.

 


 

Na Copacabanie można też nasycić wzrok wspaniale opalonymi i wyrzeźbionymi ciałami.

 


 

 

Do słońca prężą się kobiety w skąpych kostiumach i faceci o twardych torsach.

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Na plaży pełno jest handlarzy towarem wszelakim. Od kostiumów kąpielowych, po zimne napoje i słodycze.

 


 

Co ciekawe, w tych naręcznych sklepikach można płacić karta kredytową.

 


 


 

Obok plaży można się posilić czymś smakowitym, na zdjęciu pizza ... bananowa :)

 


 

 Tak jak w całej Brazylii, na plaży króluje piłka.

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bardziej kameralną jest Ipanema.

 

 


 

sobota, 30 marca 2013, dopacanowa

Polecane wpisy

Darmowe liczniki








Instagram