W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Taniec, muzyka i balijski teatr

Miałam okazję obejrzeć balijskie tańce w wykonaniu młodych tancerzy przy muzyce płynącej z gamelanu. Gamelan składa się z różnorodnych gongów. Jedne zawieszone są pionowo, inne umieszczone są poziomo oraz z instrumentów strunowych. Śpiew kilkudziesięciu młodych chłopców i tańce stworzyły piękne show. Nastoletnie tancerki ruszały się z gracją, wykonując misterne koła rękami i ramionami. Tańczyły też ich oczy.


 

Ubrane w długie sukienki przewiązane szerokim pasem tańczyły na ugiętych nogach.

 

 

Na głowach miały misternie zdobione nakrycia z żywymi kwiatami w formie dwóch rogów.

 

 

Po raz pierwszy spotkałam się z tym, że można tańczyć oczami przy udziale mimiki twarzy. W rytm demonicznej trochę muzyki ruszały samymi oczami i brwiami.

 

 

Byłam też na innym przedstawieniu, gdzie bohaterami były cienie. Teatr jest tu połączeniem dramatu, tańca, muzyki.

 

W X w. na Jawie powstała najpiękniejsza i najsławniejsza forma widowiskowa Azji Południowo-Wschodniej: teatr cieni, tzw. wayang występujący w kilku odmianach.

 

 

 

Ja oglądałam wayang purva, czyli teatr płaskich, skórzanych lalek i teatr cieni równocześnie.

 

 

Zupełnie przypadkiem, podczas zakupów zostałam zaproszona przez sympatycznego sprzedawcę na wieczorny pokaz. I tak jak w poprzednim przypadku, występ był tylko dla mnie.

 

 

Pokaz cieni poprzedził długi wstęp z muzyką gamelanu graną na żywo. Potem za pomocą światła zza ekranu i cieni z misternymi wzorami, obejrzałam opowieść z dawnych czasów. Przeplatała się ta opowiastka ze współczesnymi humoreskami na temat turystów na Bali.

 

 

Zachęcona przez znajomego mi starszego pana weszłam podczas przedstawienia za kulisy. Na podwyższeniu siedziało kilkanaście osób grających na różnych instrumentach muzycznych i jeden mężczyzna, który poruszał wszystkimi lalkami.
Oglądając spektakl byłam pewna, że wykonuje ten taniec cieni kilka osób a to był tylko jeden człowiek.

 

 

Same lalki wykonane ze skóry, są kolorowe, z delikatnymi wycięciami, na długich patykach. Operującymi nimi przed ekranem musi umiejętnie ruszać, mając po środku źródło żywego światła, czyli płonąca lampę naftową. Obok siedzi człowiek, który podaje te lalki.

 

 

 

Oba przedstawienia zrobiły na mnie duże wrażenie, widziałam ogromne zaangażowanie występujących w nich artystów. W Indonezji istnieje przekonanie, że teatr lalek, masek, taniec, muzyka posiadają specjalną moc duchową.


środa, 06 lutego 2013, dopacanowa

Polecane wpisy

Darmowe liczniki








Instagram