W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Ptasi zawrót głowy

Niedaleko Ubud jest Park Ptaków i Gadów. Z powodu braku czasu zdecydowałam się tylko na ten pierwszy. Planowałam godzinną wizytę a skończyło się na czterech.

Co krok spotykałam kolorowe, zadziwiające ptaki.

 

 

 

Inaczej niż w tradycyjnym zoo, tu wiele z nich chodziło czy siedziało na drzewach luzem.

 

 

Można było nawet wziąć je na ręce.

 

 

 

Park podzielono tematycznie na kontynenty.

 

 

 

Najbardziej podobała mi się wesoła papuga kakadu z pomarańczowym czubkiem, która zjadła mi wszystkie guziki z bluzki. Zjadła je niepostrzeżenie i szybko. Mam nadzieję, że jej nie zaszkodziły. Łaziła po mnie i drapała po głowie, swojej i mojej. Co chwilę zatrzymując się i delikatnie skubiąc skórę. Gadała cały czas w swoim ptasim języku.

 

 

"Rozmawiałam" też w dwoma czerwonymi arami. Te jednak nie konwersowały ze mną tak chętnie jak kakadu.

 

 

Miały za to pięknie kolorowe pióra.

 

 

 

Widziałam w parku też dumne żurawie koroniaste, majestatyczne pelikany i delikatne flamingi.

 

 

Między alejkami spacerował totalny brzydal, czyli lesser adjutant (marabut jawajski). Miał długi omszały dziób, łysą głowę i na karku kilka włosków.

 

 

Długie skorupiaste nogi. Wyglądał pociesznie.

Było tez kilkanaście rajskich ptaków, królewskie okazy.

 

 

W wolierze z ptactwem z Bali były też nietoperze.

 

 

 Aż podziw bierze nad szczodrością natury, kiedy się patrzy na tak cudne zwierzaki.

 

 

W Polsce nie ma tak kolorowych ptaków.


środa, 06 lutego 2013, dopacanowa

Polecane wpisy

Komentarze
2013/02/09 12:53:34
Cudne...
Darmowe liczniki








Instagram