W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Małpi gaj

W końcu trafiłam do Małpiego Lasu. Długa droga obsadzona była po obu stronach ... sklepami. To niestety skutecznie skróciło mój czas pobytu w małpim zakątku. Kiedy jednak dotarłam znalazłam fajne miejsce, coś na kształt małpiego przedszkola, gdzie spędziłam kilka godzin.


 

Nie było to za bardzo bezpieczne, bo małpy co chwila próbowały do mnie podejść i coś skubnąć.

 

 

Niektóre ciągnęły mnie za spódnicę i łypały oczami jak wskoczyć na głowę. Musiałam mieć oczy dookoła głowy. A wszystko to w otoczeniu świątynnych murów i omszałych bożków.

 

 

 

Przy alejkach spacerowych, gdzie było dużo odwiedzających skakały przeważnie starsze osobniki.

 

 

 

Te małe pod opieką kilkunastu skryły się w zacisznej alejce, do której trafiłam.

 

 

 

 

Miesięczne maluchy beztrosko bawiły się ze sobą, dokuczając odpoczywającym w cieniu starszakom, czy goniąc za wielkimi motylami, których w tym miejscu było bardzo dużo.

 

 

 

W swoich igraszkach były tak bardzo podobne do człowieczych dzieci.

 

 

 

Podobne łapki, bystre oczki i te grymasy twarzy, kiedy coś poszło nie tak.

 

 



W małpim gaju można spędzić wiele godzin obserwując te pocieszne zwierzęta.

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 11 lutego 2013, dopacanowa

Polecane wpisy

Darmowe liczniki








Instagram