W Pacanowie kozy kują, więc Koziołek, mądra głowa, błąka się po całym świecie, aby dojść do Pacanowa. Właśnie nową zaczął podróż, by ją skończyć w Pacanowie. A co przeżył i co widział, blog ten wszystko Wam opowie.
Blog > Komentarze do wpisu

Łapa w błocie i utuczone myszy

W Indiach widziałam dziko żyjące słonie, mnóstwo małp, upasione myszy pociągowe i wszechobecne na ulicach święte krowy. W Parku Narodowym Bandipur przy odrobinie szczęścia i wytrwałości można upolować aparatem fotograficznym tygrysa bengalskiego.



Owego szczęścia tym razem mi zabrakło. 

Mocno poranny wjazd do parku nie pomógł, mimo kilku godzin tam spędzonych, żadnego z żyjących tu ponad 50 osobników nie widziałam. Udało się tylko zobaczyć świeży ślad łapy tygrysa w błocie.



Za to wszędzie trzeba było się pilnować i odganiać od złodziejskich małp. 

 


 

W Parku Bandipur było za to sporo innych zwierząt.

 

 

Święte krowy..

 

I słonica Ganga o pięknych oczach jak z reklamy batonów bounty.


 


W indyjskich pociągach nocnych, którymi podróżowaliśmy, widziałam najbardziej utuczone myszy, dorodne karaluchy - pierwszą reakcją na ich widok był krzyk i zdziwienie tubylczych współpasażerów. Po znieczuleniu nawet karaluchy się do mnie uśmiechały. 

 



czwartek, 17 stycznia 2013, dopacanowa

Polecane wpisy

Komentarze
2013/01/20 22:24:22
Karaluch zmutowane? Nie udźwignę tematu:)
Darmowe liczniki








Instagram